Z ciężkim sercem żegnamy naszego ukochanego konia, Magic Boya. Odszedł wczorajszą nocą, pozostawiając pustkę wypełnioną wspomnieniami. Urodzony w 2000 roku, swoją największą magią obdarzył Zuzannę Jankowską.
Ich przyjaźń wykraczała poza zwykłe relacje między człowiekiem a zwierzęciem. To była więź pełna szacunku i absolutnego oddania. Dla Magic Boya wystarczyła obecność Zuzanny – jej głos go uspokajał, a dotyk koił wszelkie troski. Był jej najwierniejszym powiernikiem, świadkiem radości i smutków.
Do naszej rodziny trafił prosto z toru na Służewcu od Trenera Mełnickiego. Duch wojownika i radość biegu były w nim głęboko zakorzenione. Z wyścigowego atlety stał się życiowym towarzyszem.
Magic Boy nauczył nas, czym jest bezwarunkowa miłość. Pokazał, że najgłębsze porozumienie nie potrzebuje słów. Każda wspólna chwila z nim była darem.
Prosimy, wspominajcie go z nami. Niech pozostanie w pamięci jako dumny, piękny koń i najwierniejszy przyjaciel Zuzanny, który udowodnił, że miłość nie zna granic.
Twój dzielny duch na zawsze pozostanie w naszych sercach a szczególnie Zuzanny.



